KOBIETA

Tylko kiedy dziecko śpi mam czas dla siebie? Czy tak już będzie zawsze.

Jeeest nareszcie dziecko śpi. Myślę, że takimi słowami winszuje duża część matek.

Nigdy nie planuj drzemki dziecka. Nie czekaj, aż dziecko będzie spało żebyś mogła coś zrobić.

Ja tego w macierzyństwie nauczyłam się zdecydowanie za późno.

Bo plany sobie, a dzieci sobie. Kobieta planuje dziecko decyduje.

Przyjemniej się robi kiedy dziecko śpi.

Przy pierwszym dziecku zbyt mocno chciałam tak jak przed porodem. Wszystko w spokoju, powoli, czasem zbyt dokładnie.

Odkładałam kawę na później bo w spokoju, obiad na później bo bez pośpiechu, książka nie teraz bo po co czytać jeden rozdział, jak mogę przeczytać ciągiem w posprzątanym, przytulnym mieszkaniu dużo więcej kiedy dziecko śpi.

Tak, ja też wolę kiedy w mieszkaniu jest przytulnie i czysto. Jednak nie zawsze się tak da.

Nastawienie się na to, że dziecko śpi w dzień może okazać się bardzo zgubne i trudne w skutkach. Bo planowane staje się niewykonalne, szlak trafiał wszystko nie oszczędzając przy tym Ciebie.

W następstwie stawałam na głowie, żeby tą swoją chwilę spokoju złapać.

Śpij dziecko, mama chce pobyć sama

I kiedy dziecko nie chciało spać, potrafiłam zużyć całą swoją energię tylko po to by chwilę zajęło się samo. A im bardziej chciałam i próbowałam zająć dziecko, tym większy nerw miałam. I wykończona w tym ciągłym napięciu, zmieniałam zabawy w nadziei, że nareszcie się czymś zajmie.

Kulki z basenem, plastelina, farby, orkiestra z garów.

Rezultat?

Tonęłam w morzu gratów. A dziecko zajmowało się tym przez chwilę, a jeszcze lepiej kiedy to ja bawiłam się za nią, a ona patrzała.

Nerwy we mnie puchły, stres działa mnożnikowo i stawał się podatnym grunt dla stresorów w inny obszarze.

Emocje jak Daniele na wszystkich możliwych kopytach skakały na raz. Przez cały dzień zdążałam zaliczać ich full paletę. Od pięknego nastroju oczekiwania na najlepsze, po złość podyktowaną rozczarowaniem.

I zapewne pierwsza lepsza osoba, która weszłaby do mojego mieszkania dostałaby obuchem trudnych emocji.

Zaliczałam takie dołki energetyczne, że wieczorem byłam bez życia. I kiedy M-ka zasnęła ja siedziałam na krześle i jak surykatka patrzałam w jeden punkt.

I wtedy jeszcze nie wiedziałam, że gdybym najpierw zadbała o swoje potrzeby z powodzeniem dzień zakończył by się inaczej.

Długo byłam przekonana, że z dzieckiem się nie da.

Nie da się przeczytać książki, nie da się wypić kawy, nie da się pomalować paznokci. Po prostu się nie da.

I wiedź, że takie myślenie nie jest wcale pomocne. Kiedy dziecko śpi, można inaczej, można więcej, o takk.

Jednak w macierzyństwie warto wykorzystywać każdą chwilę spokoju. Wtedy kiedy dziecko się samo bawi, wtedy kiedy dziecko je, wtedy kiedy ma porę bajkową. Warto ją wykorzystać by zając się swoimi potrzebami, nawet wtedy kiedy inne leżą.

A to co wymaga skupienia i zaangażowania zostawić na wieczór bądź na czas kiedy to dziećmi zajmie się drugi rodzic.

Jeśli spodobał Ci się ten post poślij go dalej by wspierał innych rodziców.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: