ŻYCIE

Mama mnie nie kocha. Założę się, że nawet nie zwróciłaś na to uwagi.

Kochasz swoje dziecko. Tak wiem o tym.. Ale gdybym teraz zadała Ci pytanie kiedy ostatnio mu o tym powiedziałaś, to ciekawa jestem jaka byłaby odpowiedź.

Kochasz tylko nie mówisz mu o tym zbyt często? Szczególnie wtedy kiedy jest już trochę starsze. Małe dzieci, które dają się przytulić wycałować o wiele częściej mogą usłyszeć od rodziców kocham Cię najmocniej na świecie. Dzieci nieco starsze uważam, że słyszą to rzadziej.

Czy słowa kocham Cię, są dla dziecka głównym wyznacznikiem miłości rodzica? A jeśli tak, to dlaczego skoro zapewniamy dziecko o swoich uczuciach, one i tak myślą, mama mnie nie kocha?

Mama mnie nie kocha inaczej byłaby dla mnie taka jak dla innych.

Nasze zachowanie względem dziecka wg. mnie ma bardzo duże znaczenie. Dziecko potrafi na swój sposób odczytać to co widzi.

Załóżmy, że milion albo jeszcze więcej mówisz swojemu dziecku jak bardzo je kochasz. Jak ogromnie mocno cieszysz się, że możesz patrzeć jak dorasta, pomagać mu. Nie ma ważniejszej osoby w życiu niż właśnie twoje dziecko. A jednak coś jest nie tak. Wystarczy, że odwiedzi was siostrzenica i raptem przestajesz zwracać uwagę na to co zostało pobrudzone, na to co zostałoby o mały włos zniszczone. Stłukła się szklanka „nie ma sprawy, nic się nie stało. Zaraz się uprzątnie”. Co wtedy może myśleć twoje dziecko? Dlaczego mama mnie nie kocha? Gdyby było inaczej nie krzyczałaby na mnie kiedy ja coś zbije. A może rodzice mnie nie kochają. Tata w takiej sytuacji też już by na mnie krzyczał.

Matka mnie nie kocha ciągle się o coś czepia.

Ile razy jesteś zabiegana, przytłaczają Cię obowiązki. Nie masz czasu dla dzieci bo jesteś zajęta, albo akurat kiedy dziecko coś chce ty rozmawiasz przez telefon, oglądasz serial. Ile razy myślisz sobie nie powinnam krzyknąć, ale krzyknęłam. A teraz wyobraź sobie sytuację z punktu widzenia dziecka.

Przychodzisz do matki z zapytaniem kiedy obiad, ale ta jest akurat zajęta i zaczyna krzyczeć. Zrób sobie sama. Jak będzie to będzie. Daj mi chwilę spokoju.

Spóźniasz się do domu o kwadrans i jest wielka afera bo obiad czeka od 15 minut. Nie ważne czy akurat wcześniejszy autobus Ci uciekł, a może zagadałaś się z koleżanką. Miałaś być na 18. Matka nie chce słuchać twoich wyjaśnień.

Dostałaś w szkolę pałę. Bo nauczycielka stwierdziła, że na klasówce ściągałaś od koleżanki. A rzeczywiście, to ona Cię o coś pytała. Rodzice nawet nie dopuszczają Cię do głosu.

Prosisz mamę, żebyś mogła w sobotę iść ze znajomymi na imprezę. Proste pytanie kończy się ostra wymianą zdań.

Czy dziś kiedy jesteś już dorosła takie podejście rodzica do Ciebie byłoby twoim zdaniem ok? Dla mnie nie.

Brak zrozumienia, krzyk, krytyka mogą sprawić, że dziecko zamknie się na wspólne relacje, a dalej do umocnienia w dziecku przekonania, że mama mnie już nie kocha. Przecież gdyby mnie mama kochała, na pewno by mi pozwoliła, wysłuchała, uwierzyła. Co mogę zrobić żeby mama mnie kochała, żeby wierzyła mi, żeby dla mnie była tak jak dla innych?

Ja tak się staram. Dlaczego moja mama mnie nie kocha?

Dostrzegasz starania swojego dziecka? Czy w ogóle pozwalasz mu podjąć starania. Czy może gasisz każdą próbę wyjaśnień i karmisz myślami mama mnie nie kocha. Przecież dziecko nie ma prawa głosu -„dzieci i ryby głosu nie mają”. A co jeśli tak właśnie było w Twoim rodzinnym domu? Czy ty też tak musisz robić? Skoro jesteś tego świadoma?

Dzieci najzwyczajniej w świecie potrzebują naszej pomocy. Czasem wystarczy porozmawiać, wskazać inną drogę, pomocną dłoń. A nie raz wystarczy proste słowo „rozumiem'”, aby rozwiązać skręconą nić problemu, albo dać początek rozmowie.

Nie powiem Ci jak mają wyglądać twoje relację z dzieckiem. Ale jedno mogę Ci powiedzieć, że samo słowo kocham Cię jest dekoracją waszej relacji. O wiele łatwiej jest zrozumieć uczucie przez czyny niż słowa.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: