DZIECI

URODZINY DZIECKA W DOMU, JAK ZORGANIZOWAĆ.

Urodziny to dzień, na który myślę, że czeka każde dziecko. Wiem, bo sama kiedyś nim byłam. I choć dla Nas matek jest to kolejny obowiązek, bo przecież trzeba przygotować poczęstunek, ugościć rodzinę i jeszcze uprzątnąć, ja w tym dniu nie patrzę na siebie i na to co muszę. Spoglądam na to głównie oczyma matki, która rozumie dziecko. I co widzę? Pełną radości i uśmiechu twarz, która codziennie rano pyta- mamo ile jeszcze dni? Zobaczcie sami jak w tym roku urodziny wyglądały u nas. I przede wszystkim jak udało mi się to wszystko zorganizować.

urodziny dziecka w domu
urodziny dziecka
wystrój stołu na urodziny dziecka

URODZINY DZIECKA W DOMU- ORGANIZACJA

Jak to mówią? „Kto ma dzieciątko ten ma świątko”. A ja chciałam więcej niż mogłam 😆 A, że ze mnie trocha taka Zosia Samosia, myślałam w tym roku zaplanuje sobie takie potrawy i takie ciasto, żebym mogła zrobić je odpowiednio wcześniej. Mam przecież małe dziecko dlatego nie wszystko mogę zrobić od razu. A ponad to nie zrobię dużo jedzenia. Taki urok macierzyństwa. I kiedy rozplanowałam sobie obowiązki i odpowiednio rozłożyłam w czasie, okazało się, że akurat przyleciała rodzina z zagranicy i chcą nas odwiedzić. W ten sposób mój harmonogram wzięło licho. Zamiast odpiekania biszkoptu do tortu, były rodzinne pogaduchy. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Siedząc cały czas z dziećmi z dala od najbliższych, cieszę się jak nas ktoś odwiedzi. Myślę też, że nie tylko ja, ale i dziewczynki. Maja jest zachwycona jeśli może się pobawić z innymi dziećmi. Ojj jak bym już chciała, żeby Nadia była starsza. Ale jak słyszę z opowiadań innych dziewczyn trochę to jeszcze potrwa. Bynajmniej do ukończenia przez młodszą dwóch lat. Do tego czasu pewnie nieraz się pokłócą i nieraz będzie płacz😂. Wszystko ma swoje uroki. Cieszyłam się zatem na te odwiedziny, zawsze to jakieś oderwanie od codzienności. A co z robotą? Jak to mówią „robota nie zając, nie ucieknie” Mi na szczęście z pomocą przyszła rodzina, na która zawsze można liczyć😍

Dokładnie nieoceniona mama, która nawet się ucieszyła, że może pomóc i coś przygotować. Dodatkowo poprosiłam siostrę o przygotowanie jednego ciasta, a i teściowa nie była obojętna. Sama zaoferowała pomoc. SUPER. Jedzenie ogarnięte i co dalej? Trzeba przecież przygotować nakrycie stołu, a dwoje dzieci w domu. Urodziny w domu wyprawialiśmy w sobotę, postanowiłam zatem, że jak tylko położę w piątek dzieci spać zabieram się za nakrycie stołu. I to był dobry pomysł. W sobotę Nadia, która tego dnia kończyła akurat 6 miesięcy była bardzo niespokojna. Wykonanie planu byłoby naprawdę ciężkie. A tak w sobotę, śniadanko zjedliśmy na balkoniku, a stół czekał na gości.

TORT- URODZINY DZIECKA W DOMU

To przecież zaraz po solenizantce główny gwóźdź programu. Każdego roku tort mieliśmy z cukierni, ale nie w tym. Zosia Samosia postanowiła, że zrobi sama😊skorzystałam z przepisu
https://www.mojewypieki.com/przepis/tort-truskawkowy-heaven Miałam chwilę zwątpienia czy to się uda, tym bardziej, że jeden z wujków uświadomił mi, że mogłam wcześniej chociaż raz wypróbować ten przepis, miałabym pewność, że się uda. Przecież to uroczystość dziecka i co zrobię jeśli tort nie wyjdzie. Ale ja tak bardzo chciałam zrobić go sama i nie chciałam torta z cukierni. Chciałam żeby Maja pomogła mi go przygotować. To jej święto i ona cieszyła się z niego najbardziej. Miała życzenie, aby był to tort z księżniczkami. Wyszedł znakomity, a Maja była zachwycona, że mogła położyć na górę opłatek z jej ulubionymi bohaterkami bajek Disney.

tort z księżniczkami

STÓŁ I WYSTRÓJ- urodziny dziecka

Uwielbiam bawić się w dekorowanie i strojenie. Uwielbiam dokładać albo zmieniać tak jak mi się podoba. A najbardziej lubię wykorzystywać do tego rzeczy, które już mam. Niestety zawsze zajmuje mi to sporo czasu i to jest jedyny powód, dla którego teraz robię to coraz rzadziej i coraz mniej kombinuję 😆 Upiększanie sprawia mi dużo radości, szczególnie kiedy ze smakiem sama zrobię ozdobę, dekorację, która potem podoba się nie tylko mnie, ale też gościom. Uwielbiam kwiaty, które niosą ze sobą życie i podkreślają piękno całego wystroju. W dodatku pięknie pachną. Nie wyobrażam sobie także stołu bez świec, które ocieplają wnętrze, poprawiają nastrój, pozwalają się odprężyć. Świece to nieduży koszt, a można nimi naprawę zdziałać wiele zapachu i przytulnej atmosfery.

W upalne dni, ale i nie tylko nigdy nie zapominam o dzbanku zimnej wody z miętą dla gości. Mięta jest królową orzeźwienia, która w połączeniu z lodem pozwala szybko ugasić pragnienie. Nasze mieszkanie jest środkowe dlatego kiedy byśmy nie robili imprezy, gościom jest ciepło i zawsze są spragnieni. Niezależnie od pory roku.

Balony dzieci je kochają. Wspólnymi siłami nadmuchaliśmy ich kilka i przywiesiliśmy u nas akurat do lampy, która zwisała nad stołem, ale pewnie każdy zna sposób na mocowanie balonów do sufitu. Jeśli nie to polecam wypróbować potarcie napompowanego balona o włosy i przyłożenie natartym polem do powierzchni sufitu. Bardzo chciałam zrobić jeszcze pompony z bibuły, ale zabrakło mi czasu. Dodatkowo kupiliśmy balon z cyferką wskazującą wiek Mai, to tak na wypadek, gdyby goście zapomnieli ile ma lat 😜 No i właśnie jeśli mowa o pamięci i zapomnieniu, przygotowaliśmy zabawę, która naprawdę wprowadziła wiele radości i uśmiechu.

ZABAWA- urodziny dziecka

Zabawa pod tytułem „JAK DOBRZE MNIE ZNASZ” polegała na tym, iż każdy gość miał pod swoim talerzem przygotowaną wcześniej przez Maję karteczkę z pytaniem. Oczywiście pytanie pisała mama, ale kartka miała kształt koła, które wycinała Maja i na każdym zostawiała swoje arcydzieło w postaci uśmiechniętej buźki. Pytania były bardzo różne i z różnych okresów życia solenizantki. Np. Jak nazywa się moja ulubiona koleżanka z przedszkola? Ile ważyłam tuż po narodzinach. Były wśród pytań także kartki pocztowe, które dostałyśmy zaraz po narodzinach. Wtedy Maja brała wachlarz kartek w dłoń i pytała „jak myślisz, którą kartka jest od Ciebie”?Nagrodą za poprawną odpowiedź był cukierek, który dzień wcześniej zawijałam z Mają w celefon, aby nadać mu bardziej uroczystej formy. Błędna odpowiedź = wykonaniu zadania wymyślonego przez Maję. Pomysł wszystkim bardzo się podobał, a pytania wprowadzały w zakłopotanie. Im trudniejsze tym więcej śmiechu i zabawy. Żałuję, że u Nas była to tylko jedna runda. Wypróbujcie i przekonacie się jak wiele radości wszystkim sprawi.

zabawa na urodzinach dziecka

Mam nadzieję, że mój pomysł podobał się wam. Oczywiści każdy z was przygotowuje imprezę wg. indywidualnych potrzeb, ale może i coś przeniesiecie ode mnie do siebie. Życzę wszystkim, którzy tak samo jak ja lubią być głównymi autorami imprezy, udanych przygotowań.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: