Świat matki

TAK CIĘŻKO BYĆ DZIECKIEM!

Dziecko, każdy z nas kiedyś nim był. Każdy z nas pamięta swoje dzieciństwo inaczej, ale i pewnie każdy z nas chociaż na chwilę, na moment chciałby być dzieckiem. Dzieciństwo to okres, w którym najwięcej się uczymy, ale i badamy na ile pozwolą nam rodzice. Swoje niezadowolenie najczęściej manifestując złością, nierzadko krzykiem i histerią.


Zapewne każdy z was chociaż raz spotkał się z reakcją dziecka na odmowę rodzica. Dla rodzica jest to szczególnie ciężka chwila kiedy musi asertywnie wskazywać dziecku poprawną drogę, zachowując przy tym mnóstwo cierpliwości. Dlatego tak ciężko być dzieckiem, patrzeć jako rodzić, ale rozumieć jak rodzić i dziecko.

Dzieciństwo – wolność, beztroska

Mój czas dzieciństwa to głównie beztroska zabawa, rutyna i nuda. Kiedy byłam w podstawówce po szkole wracałam do domu, aby zjeść obiad, odłożyć plecak do kąta i pobiec na dwór by razem z innymi dziećmi z sąsiedztwa doczekać gwiazd. Nie przeszkadzał nam upał, deszcz, ani zimą mróz. Jedynie mama, która z okna wołała, pora do domu, czas odrobić lekcje itd.. Nie było potrzeby organizowania mi czasu i zajęcia przez rodziców. Place zabaw były uboższe niż w dzisiejszych czasach, a i tak przesiadywaliśmy tam długimi godzinami. Wykorzystywaliśmy do zabawy to czym obdarzyła nas matka natura. Łąka pełna kwitnących kwiatów, chwastów i traw idealna na piknik na kocu z walkmanem i słuchawką w uszach. Bo drugą miała kuzynka. Leżałyśmy, śpiewałyśmy, plotłyśmy wianki na włosy, bawiliśmy się w kogut czy kurka. Ciekawe czy to znacie.

Na drzewie rosnącym na szczycie wysokiej góry robiło się z grubej liny i kawałka deseczki bujawkę. Nogi zwisały z niej tuż nad przepaścią, a ja z radością na twarzy wołałam: mocniej bujaj. Moja mama chyba by zawału dostała, jakby to zobaczyła! A gdy zabawa trwała w najlepsze trzeba było się zbierać. Pamiętam, ile marudzenia było kiedy przyszła pora wracać do domu i kąpieli. Zmęczenie dokuczało mi, a ja z kolei mamie. Wyglądałam jak murzynek😁. Stopy czarne, bo inaczej nie można tego nazwać, po całym popołudniu biegania na boso, buzia oklejona, ubrania jakbym tarzała się w błocie. Ile to rzeczy przydatnych wtedy się nauczyłam zarówno przez podpatrywanie rodziców, głównie taty, ale i bycie kreatywnym.

Pamiętam, jak wspaniałym okresem było oczekiwanie na święta Bożego Narodzenia. Kiedy mama szykowała wszystkie pyszności, a w nocy zmęczona pakowała prezenty i sprzątała mieszkanie, żebyśmy kolejnego dnia mieć czas na inne sprawy. Ten niezapomniany smak makowca i pomarańczy, który wtedy były jak dobro ekskluzywne, dostępne tylko w okresie bożonarodzeniowym. Kiedy buty ostrzyło się świecą, żeby wyślizgać jak najlepszą ślizgawkę koło domu, a sanki przygotowywało do zjeżdżania z górek lub kuligu. I pewnie z biegiem tych wszystkich chwil i osiągnięciem przeze mnie starszego wieku nie brakowało narzekania, nudy i słów: nie mam co robić, pojedzmy gdzieś itd. Wtedy za dziecka nie rozumiałam ile obowiązków mają rodzice i myślę, że niejednokrotnie odwdzięczałam się niewłaściwą odzywką, a nawet krzykiem. Dziś kiedy sama jestem matką myślę jak wspaniale było móc powiedzieć nudzi mi się, nie mam co robić😜 Zwłaszcza w tym czasie kiedy zrozumienie mojego zbuntowanego czterolatka jest takie trudne.

Dorosłość słucham i rozumiem

Nigdy nawet w moich najciemniejszych scenariuszach nie pomyślałabym, o tym jak trudne może być macierzyństwo. Ile obowiązków, wyrzeczeń i cierpliwości kosztują dzieci. Ile trudu musiałam kosztować rodziców ja i moje siostry. A przecież teraz powinnam bardziej wszystko rozumieć, skoro już wiem jak trudno jest być dzieckiem. Kiedy wiem ile chciałam, a nie mogłam bo mama mówiła: DZIECKO LEPIEJ BĘDZIE JEŚLI ZROBISZ INACZEJ.

Dzieci słyszą „NIE” średnio czterysta razy dziennie. Dlatego ja stawiam na tłumaczenie. Dużo z Mają rozmawiam i staram się, aby ten dialog był zrozumiały dla niej na tyle żeby ona też z tego wyniosła naukę. Patrząc na dziecko oczami matki, która kiedyś też nim była wiem, że szczęśliwe dziecko to brudne dziecko. Nie krzyczę zatem kiedy jest brudna jeśli oczywiście nie ubrudziła się celowo. Zamierzone ubrudzenie znalazłoby swój finał w rozmowie. Wiem, że najlepsza zabawa jest wtedy kiedy trzeba iść spać, albo coś zrobić. Umawiamy się wtedy, że wykonuje ostatnią czynność, po której sprzątamy to co niepotrzebne, a resztę kończymy kolejnego dnia. Nie karce jej każdego dziecięcego i szalonego pomysłu, ale staram się go zrozumieć, bądź poprawić w ten sposób aby był bezpieczny i przyjazny dla wszystkich domowników. Moim celem nie jest sprzeciwienie się dziecku, ale wytłumaczenie. Nie mam w zwyczaju, także reagować krzykiem, klapsem, aby zdyscyplinować. Nie chce tym samym żeby moje dziecko bało się, że jeśli np. coś źle zrobi, to od razu będzie skarcone. Nie ignoruję zachowań bo wiem, że Maja mogłoby pozwolić sobie na więcej niż może, czyli na wszystko co jej się zamarzy, a i jej kreatywność mogłaby zostać wykorzystana w niewłaściwy sposób. Moim planem jest wychowanie dziecka w ten sposób, aby poświęcać mu tyle czasu na tłumaczenie, ile potrzebuje. I choć wiem, ile wyrzeczeń mnie to kosztuje, staram się wychowywać w zrozumieniu. Bo rozumiem, że warto. Wiem jaki wymiar daje to w przyszłości. Wiem, o ile szczęśliwsza będzie Maja kiedy jej wytłumaczę, a nie krzyknę. Wiem, że oszczędzi jej to nerwów i da wiarę, że na rodziców zawsze można liczyć i o wszystkim im powiedzieć. Chce pozwolić jej cieszyć się dzieciństwem i być zwyczajnie szczęśliwą. I mam nadzieję, że słowa, które dziś od niej słyszę: MAMO KIEDY BĘDĘ TAKA JAK TY? JA CHCE BYĆ TAKA JAK TY. Będę słyszała jeszcze długo. Chce być dla niej przykładem i wzorem by w przyszłości mogła powiedzieć DZIĘKUJĘ CI MAMO! Dziękuję za to, że wychowałaś mnie w ten sposób i teraz ja mogę dać przykład moim dzieciom.

Trudno być dzieckiem w dzisiejszych czasach. Kiedy od dzieci tyle się wymaga. Kiedy mała dziewczynka to tak naprawdę, mała dorosła, która w opinii rodzica powinna wiedzieć więcej niż wie. Kiedy wokół nas tyle zakazów i obowiązków. Warto przy tym wszystkim skusić się na chwilę refleksji i pomyśleć jak wspaniałe było nasze dzieciństwo i pozwolić dzieciom poczuć jak życie jest piękne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *