Świat matki

Poród. Co zabrać ze sobą do szpitala.

Ostatnio robiłam porządki w szafce u Mai w pokoju i natrafiłam na listę. Dokładnie na spis, rzeczy niezbędnych na sale porodową i poporodową. I stwierdziłam, że podzielę się z Wami tymi informacjami.

Przy pierwszym porodzie, torby do szpitala miałam już przygotowane w 36 tygodniu ciąży. Stwierdziłam, że skoro ciąża już donoszona to w każdej chwili mogę pojechać na porodówkę. Proponuję nie robić tego szybciej. Bo im dłużej te torby czekają na tą podniosłą chwilę, tym częściej się je przepakowuje i dokłada różne zbędne pierdołki. Sama pakując torbę na pierwszy poród włożyłam do niej mam wrażenie kupę niepotrzebnych rzeczy 😁. Przy drugim porodzie spakowałam się na około 1,5 tygodnia przed terminem. Mąż nalegał już dużo szybciej. Jak to facet, martwił się, że nie poradzi sobie gdyby nagle coś mnie wzięło. Chociaż nigdy się do tego nie przyznał 😜.

A zatem o czym warto pamiętać, a czego nie brać do szpitala, tym samym nie zapychać niepotrzebnie torby?

U mnie wyglądało to tak.

Miałam dwie torby. Jedną mniejszą na salę porodową i drugą większą na salę poporodową.

Torba na salę porodową:

  • koszula – ja miałam od razu do karmienia. Nauczona pierwszym doświadczeniem uważam, że to dobry pomysł. Podczas pierwszego porodu, miałam ubraną zwykłą koszulę nocną. Po porodzie zostałam odwieziona na salę poporodową i niestety w nocy nikt nie pomógł mi się przebrać w koszulę ułatwiającą karmienie. A karmić trzeba było.
  • szlafrok,
  • klapki pod prysznic -jedną z metod łagodzących ból jest ciepły prysznic. Dlatego warto mieć klapki w tej torbie.
  • ręcznik,
  • woda niegazowana- najlepiej kilka 0,5-0,7 l z „dziubkiem”. Ja wzięłam 1,5 litra i było to zdecydowanie za mało.
  • batonik, który doda energii po tak dużym wysiłku jakim jest poród. Pamiętam, że zarówno po pierwszym jak i drugim porodzie byłam tak głodna i spragniona, że tego batona zjadłam bez zahamowań😉 .
  • pampersy dla noworodka max 2 sztuki.
  • rożek, kocyk do zawinięcia dziecka.
  • bawełniana, cienkie czapeczka.
  • pajacyk bwełniany.

Torba na salę poporodową:

Rzeczy dla mamy:

  • 2 koszule wygodne do karmienie- nie polecam długiego rękawa. Chyba, że ktoś jest zmarzlakiem.
  • kapcie.
  • 2 biustonosze do karmienia.
  • wkładki laktacyjne- polecam CANPOL BABIES – fajnie chłoną i posiadają pasek samoprzylepny.
  • podpaski Maxi – 2 opakowania lub podkłady poporodowe. Używałam podkładów poporodowych CANPOL. Są dość cienki i co dla mnie było ważne posiadają pasek samoprzylepny, dzięki czemu podkład się nie przesuwał.
  • majtki jednorazowe, siateczkowe- kilka par.
  • przybory toaletowe, kosmetyki.
  • 2 ręczniki.
  • papier toaletowy,
  • kubek, sztućce.
  • WODA- tego zawsze warto mieć pod dostatkiem.
  • mała poduszka, jasiek.
  • książka, gazeta.
  • koło do pływania dla dzieci- siadałam na nie i bardzo mi się przydało w celu łagodzenia dolegliwości poporodowych.

Rzeczy dla dziecka:

  • Chusteczki nawilżone.
  • pampersy dla noworodka.
  • 3-4 pieluchy tetrowe.
  • czapeczki bawełniane. Ja ubierałam dziewczyną pierwszą dobę po porodzie, potem korzystałam głownie z czapeczki kiedy musiałam wyjść z maluchem na szczepienie itp. Na korytarzach często bywają przeciągi.
  • ubranka- u mnie 4 pajace na długi rękaw, 3 pary bodów, 3 pary skarpetek, 3 pary spodenek. Jeśli to Wasze pierwsze dziecko to polecam wziąć pajacyki i body zapinane na zatrzaski, a nie wkładane przez głowę. Świeże mamy mają obawy przez założeniem dziecku ubranka przez głowę. Więcej ubranek nie polecam brać. Lepiej pokazać partnerowi gdzie w szafce znajdzie ubranka gdyby była potrzeba dowiezienia.
  • ręcznik dla niemowlaka.
  • kosmetyki – szpital posiada rekomendowaną przez siebie markę żeli do kąpieli maluchów. Dlatego ja brałam tylko: krem na odparzenia i tu polecam ZIAJA maść pośladkowa. Stosowałam dla obu dziewczynek i nigdy nic po nim się nie działo. Polecam także BEPANTHEN. Ten drugi używałam nawet na popękane, pogryzione brodawki. Swobodnie karmiłam po nim dziewczyny. Mleczko nawilżające- wybrałam BUBCHEN mleczko dla niemowląt. I krem do buźki. U mnie NIVEA od pierwszych dni.

Należy pamiętać, aby wyprać wszystkie rzeczy, również nowe, w płynie, proszku, przeznaczonym dla niemowląt. Stosowałam zarówno JELP jak i LOVELE. U mnie faworytem jest JELP.

CO WZIĘŁAM DO SZPITALA, A OKAZAŁO SIĘ BYĆ ZBĘDNE.

  • rękawiczki ‘ niedrapki’- jestem zdania, że jak dziecko raz się podrapie to kolejny raz tego nie zrobi. Mimo, że z Mają wzięłam niedrapki do szpitala i tak z nich nie korzystałam.
  • żel do kąpania,
  • ubranka wzięłam ich zdecydowanie za dużo.
  • soki cytrusowe – mogą powodować kolki.
  • smoczek- wiele kobiet już w szpitalu daje maluchowi smoczka, mimo tego, że pediatrzy tego nie zalecają. Ja zabrałam smoczka do szpitala, ale tak naprawdę go nie użyłam. Dziewczyny go nie potrzebowały. Smoka podałam dopiero w domu kiedy czułam, że dzieci nie mogą oderwać się od piersi. Nie jadły, ale tylko ssały.

Powyższa lista jest spisem jak najbardziej przygotowaną pod moje potrzeby. A nie lubię stacjonować na tzw. torbach, toteż uszczupliłam ją jak tylko mogłam. Każda z was do tej listy może dodać inne rzeczy zgodnie ze swoimi potrzebami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *