Świat matki

Niezaradna matka. Da telefon i z głowy.

Jest niedziela piękna pogodna siedzę na ławeczce na placu zabaw i karmię dziecko. Tuż obok stoi duża zjeżdżalnia z zamkniętym na dodatek zakręconym zjazdem. Jest tak bardzo oblegana przez dzieci, że nie brakuje przepychanek. Raptem przychodzi matka z dwójką dzieci starsze wchodzi samo na zjeżdżalnie, a w tym czasie mama wyciąga z torby telefon. Niestety dziecku osuwa się noga i nieoczekiwanie spada na ziemię. Przestraszona matka ogląda chłopca i jak tylko może stara się go uspokoić. Naglę słyszę gdzieś z bardzo niedaleka rozmowę innych matek. „Zobacz jak go pilnowała, siedziała w telefonie zamiast być przy dziecku. Jak ja wychodzę z dzieckiem na spacer to go pilnuje, a nie siedzę na facebooku. Co za nieodpowiedzialna kobieta”.

Czekam w kolejce u lekarza. Pani doktor ugrzęzła w korku, jest już prawie 40 minutowa obsuwa. Ale się cieszę. Mam godzinę więcej wolnego. Nigdzie nie słyszę ciągłego wołania. Mamo ona mi zabiera, mamo weź tą dzidzię, mamo, mamo, mamo….Obok mnie siedzi matka z dziewczynką, której ewidentnie się już nudzi. Co chwilę pyta mamę czy długo jeszcze. Myślę sobie może przepuszczę ich w kolejce. I tak podziwiam to dziecko, że wytrzymało godzinę przy mamie. Moje znudziły by się po 10 minutach. Mama próbuje zająć czym dziecko, ale niestety się nie udaje. Dziewczynka zaczyna się kręcić, wszystko dotykać i szaleć na krześle, czym przyciąga uwagę innych osób. Raptem mama wyciąga telefon i mówi, proszę pooglądaj trochę bajki. I wtedy widzę jak ludzie pod nosami komentują zachowanie matki. Bo przecież jak ona tak mogła dać dziecku telefon. I biorę głęboki oddech kiedy słyszę jak starsze babcie mówią ” Co za nieporadna matka. Za moich czasów nie było takiego czego. Dziecko ma siedzieć i koniec, ja bym nigdy na to nie pozwoliła. Dziś dadzą telefon i mają z głowy.”

Zobligowałaś się, że będziesz opiekunem na wycieczce przedszkolnej w grupie u twojego dziecka. Dzieciaki mają zabrać ze sobą jakieś przekąski. Twoje dziecko jest mega szczęśliwe bo dostanie to co najbardziej lubi. Już zaciera ręce na kolejne paluszki i knoppersa. Najlepiej żeby wszystko było czekoladowe, ale się nie da. Jest pora przekąski i widzisz jak nauczycielki komentują to co poszczególne dzieci zabrały do jedzenia. Jak można dać dziecku chipsy. I jeszcze ten sok. Przecież to sam cukier. Ja moim daje marchewkę, jabłuszko, ale nigdy chipsy. I woda, tylko woda.

I wtedy przez myśl ci przechodzi ciekawe czemu te kobiety siedzące na placu zabaw nie podeszły i zapytały czy wszystko w porządku z dzieckiem, czy może pomóc. Czy im nigdy się nie zdarzyło, że podczas ich opieki dziecko się uderzyło, albo spadło z kanapy, przewróciło się?

Matka z córka w przychodni. Czy nie sądzisz, że nie ma mamy idealnej i dziecka, które wytrzyma siedząc cicho przy rodzicu w kolejce godzinami bez ruchu? Czy twoje dziecko naprawdę siedziałoby przy Tobie spokojnie?

Przedszkolak, czy dzieci przedszkolanek naprawdę nigdy nie dostają słodyczy, albo nigdy w życiu nie jadły chipsów?

I po kilku dniach spotykasz matkę, która zawsze pilnuje swoich dzieci na placu zabaw i której nigdy się nie zdarzył upadek pociechy kiedy jest pod jej opieką. Co widzisz? Jest zajęta przeglądaniem neta, a jej dziecko biega samopas.

W sklepie spotykasz przedszkolankę z dzieckiem, które je batona i zastanawiasz się od kiedy Grzesiek jest marchewkowy, a u fryzjera babkę, która krytykowała matkę w przychodni. Zwierza się innej znajomej jak to jej dzieci były nieusłuchane.

Co wtedy sobie myślisz? Jednak nie jesteś taką złą matką jak myślałaś.

Jesteś sobą i wychowujesz dziecko jak najlepiej potrafisz i chcesz dla niego jak najlepiej.

Matki dzielą się na te które wspierają, podzielą się wiedzą i doświadczeniem. I te, które nigdy się nie przyznają. Ich dzieci są wzorowo wychowane, a one same nie mają sobie nic do zarzucenia…

Wierzysz, że te drugie istnieją?

Jeśli podoba Ci się mój wpis będzie mi miło jak zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza. Możesz też się nim podzielić i polubić moją stronę na FB.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *