Świat matki

Moje dziecko nie chce jeść.

Do całkiem niedawna myślałam, że moje dziecko jest niejadkiem. Słyszałam blle…. nie lubię, nie będę tego jadła, nie chce. Każdy posiłek to było wyzwanie. Będzie smakowało i zje wszystko czy pokaże fochy i znowu będzie płacz przy stole? Założę się, że to nie tylko mój dylemat.

Wstyd mnie ogarniał kiedy miałam pojechać gdzieś w gościnę. Wiedziałam jaka walka będzie o każdy kawałek. I znowu próba sił j namowy: za mamę, za tatę, bo mikołaj patrzy, jak zjesz to dostaniesz…. i wszystko inne, żeby tylko coś pożywnego dotarło do żołądka.

Czytałam, sprawdzałam i próbowałam różnych przepisów, żeby zrobić danie, które zje z apetytem. Cieszyłam się kiedy coś jej smakowało. I zaczęłam gotować tylko to co lubi. Za każdym razem tłumacząc ją przed innymi. To przecież dziecko. Na pewno się nauczy jak pójdzie do przedszkola i zobaczy jak jedzą inne dzieci. A z drugiej strony w duchu ogromnie się tego bałam. Zachodziłam w głowę jak ona wytrzyma cały dzień bez jedzenia. Bo przecież nic tam nie tknie. Nawet sama powiedziałam Wychowawcy, żeby nie zmuszała jej do jedzenia, bo moje dziecko jest niejadkiem. Było tj. się spodziewałam. Obiady zostawiała prawie w nienaruszonym stanie. A kiedy wracała do domu miałam przygotowane to co lubi. Mój największy błąd.

Zdumiona byłam kiedy Pani w przedszkolu powiedziała „Maja zjadła dziś całą zupkę, albo wszystkie pierożki”. Bo kiedy w domu robiłam takie same potrawy, słyszałam „niedobre, nie chce”. Ale jak to mama, myślałam sobie, nie będzie przecież do wieczora chodziła głodna. Dawałam jogurcik, zrobiłam chlebka, za chwilę jakiś musik, paluszki.

I tak całkiem niedawno zauważyłam, że może to nie moje dziecko nie chce jeść, tylko cała wina w tym moja. To ja przyzwyczaiłam ją to takiego stanu, że jak nie zje obiadu, bo jest zupka, a ona woli spaghetti, to dostanie coś innego. Dostanie chlebka z czekoladką, albo serek, a zaraz potem dużo innych smakołyków. I tak do wieczora. A potem kolacji nie zjada bo jest najedzona przysmakami, które dostała od mamy.

I rzeczywiście tak było, kiedy nadchodził czas posiłku np. kolacji, Maja nie potrafiła zjeść jednej kromki chlebka. Tłumaczyła się tym, że nie dobre, nie lubi, nie jest głodna. A dobra matka mówiła „ok, idź się baw, jeśli chcesz”. Nie mijało pół godziny, kiedy Maja wracała i prosiła o coś do pochrupania. Nie o kolację. O paluszki, chrupki, wafle itp.

Cóż, dało mi to do myślenia. Kolejnego dnia przy kolacji było to samo. „Nie mogę mamo zjeść”. Już się najadłam. I kiedy przyszła do mnie po przysmaczki usłyszała, że dziś żadnych nie dostanie. Może zjeść swoją kanapkę z kolacji, albo poczekać do rana na śniadanie. Odeszła z zaciśniętymi zębami.

Czy był bunt? Oczywiście. Jest już na tyle duża, że potrafi otworzyć szafę albo lodówkę i zobaczyć co w nich jest. W tym już rola rodzica, żeby wytłumaczyć dziecku jak ważny jest obiad, kolacja i różnorodność produktów, a nie tylko przysmaki.

Nie minęło dużo czasu, kiedy Maja sama poprosiła o dwie kanapki na kolację. A kiedy ich nie zjadała wiecie co się okazało, że nie wracała po przysmaki tylko po resztę kanapki z kolacji. Do dziś ma poczucie świadomości, że dopiero jak zje główny posiłek dostanie jakiś przysmak.

Nie należę do osób, które zabraniają dziecku jeść słodyczy bo to cukier, bo szkodzi zębom itp. Ale należę do osób, które chcą dla swoich dzieci jak najlepiej i chcą nauczyć je jak dbać o siebie i swoje zdrowie. To doświadczenie pokazało mi, że moje dziecko potrafi normalnie jeść, a kiedy się naje i chce ją poczęstować czekoladą, żelkiem, potrafi odmówić. Udowodniło mi też jak duża była moja wina w jej żywieniu.

Nie chce nikogo namawiać do tego samego sposobu, ale przeanalizujcie co robicie kiedy wasze dziecko nie zje śniadania, obiadu kolacji? Czy dajecie tj. ja to na co dziecko ma ochotę, czy próbujecie jednak ponownie dać chlebka albo odgrzać obiadek?

dziecko lubi daną potrawę, ale chce to na co ma ochotę,

nie ma ochoty na obiad kolację bo wie, że jak potem poprosi to i tak dostanie od rodziców

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *