Świat kobiety

KAWA W CIĄŻY I W OKRESIE KARMIENIA PIERSIĄ. PIĆ CZY LEPIEJ UNIKAĆ?

KAWA W CIĄŻY

Kawa…..można by zapytać, kto jej nie lubi? Opowiem Wam jakie było moje podejście do picia kawy w ciąży i podczas karminie piersią. Czy umiałam sobie odmówić?

Cała moja przygoda z kawą zaczęła się niedużo przed zajściem w ciążę. Smakiem do kawy zaraził mnie maż. Na początku zapytana o to czy wypijemy razem kawę, niechętnie odpowiadałam, PEWNIE. I oczywiście robiłam to bardziej dla towarzystwa niż ze smaku. Niedługo potem kiedy odkryłam jej zbawienne działanie pobudzające, pracując w korporacji zaczęłam pić kawę nawet dwa razy w tygodniu. Nieco później zainwestowaliśmy w ekspers przelewowy i oboje zaczęliśmy coraz bardziej smakować kawy. Kawa stała się dla mnie przerywnikiem w ciągu dnia, oderwaniem od pracy, a przede wszystkim, w połączeniu z „czymś” słodkim, chwilą przyjemności 🙂 Nie od dziś bowiem wiadomo, że zjedzenie słodyczy podnosi poziom zadowolenia, daje energię i poczcie zadowolenia:) Połączenie gorzkiej kawy i słodkości stało się tym, na co czekałam w ciągu dnia.


KAWA DLA CIĘŻARNYCH

Kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą do pierwszej wizyty u lekarza, postanowiłam że nie będę piła kawy w ciąży. Kupiłam kawę dla ciężarnych. Niestety jej smak w żaden sposób nie odwzorowywał smaku świeżo parzonej, prawdziwej kawy. Męczyłam się kiedy miałam ją wypić. Mijały kolejne tygodnie, a ja zapisałam się do szkoły rodzenia. Spotkania z dziewczynami w takim samym stanie jak ja czyli „Błogosławionym” sprawiało, ze czułam się inna. Wszystkie bowiem piły 1-2 filiżanki kawy dziennie. A ja sobie odmawiałam. Byłam silna i stanowczo stałam przy swoim, że nie będę piła kawy w ciąży. Co więcej mając gdzieś na końcu głowy przeświadczenie i słowa rodziny o tym, że po ciąży przecież nie wrócę do swojej figury, postanowiłam nie jeść słodyczy. To pewnie też pomogło mi w utrzymaniu mojego postanowienia.

KAWA ZBOŻOWA?

Wizyta u lekarza sprawiła, że byłam dumna z mojej decyzji. Pani doktor stwierdziła, że picie kawy w ciąży może wywołać choroby serca u dziecka. Zatem utwierdzona, że dobrze robię zaczęłam pić kawę zbożową. Jest ona dobrym źródłem witamin, błonnika, nie zawiera kofeiny i jest bezpiecznym produktem dla ciężarnych. Mimo tego, iż kawa zbożowa nie posiada takich samych walorów smakowych co kawa parzona przekonałam się do niej. W tym postanowieniu wytrwałam do końca ciąży. A kawa ….. ahhh obchodziłam się tylko jej smakiem i aromatem:)

DRUGA CIĄŻA- DELIKATNA KAWA.

W drugiej ciąży było już inaczej. Należę bowiem do osób, które mają niskie ciśnienie, a że lato było bardzo ciepłe, moje ciśnienie było niskie. Co doprowadzało mnie do zawrotów głowy. I mimo postanowienia, że nie będę piła kawy w ciąży, nie zawsze mi to wychodziło. Na którejś z wizyt u Ginekologa jeszcze raz zaczerpnęłam porady w omawianym temacie. Usłyszałam to samo. Spożywanie kawy w ciąży może wywołać wady serca u dziecka, przedwczesny poród, a nawet przyczynić się do poronienia we wczesnych stadium ciąży. Bezpieczniejsze jest wypicie czarnej lub zielonej herbaty. Niestety, czarna herbata nie działała na mnie tak dobrze jak kawa. Postanowiłam, zagłębić się wtedy w tajniki odmian, gatunków i sposobów obróbki kawy. Wszystko po to aby podjąć tą jedną ważna decyzję . Czy pić kawę w ciąży i i okresie karmienia piersią.

ARABIKA, RABUSTA, KAWA BEZKOFEINY A MOŻE MIESZANKA?

Arabika- charakteryzuje się mniejszą niż rabusta zawartością kofeiny przy czym jest aromatyczna i lekko kwaskowata. Rabusta- ostra i gorzkawa, wyższa zawartość kofeiny. Oczywiście mając na uwadze ten podział istnieje sporo mieszanek arabiki z rabustą. Ja jednak postawiłam na ARABIKĘ, czyli kawę o najmniejszym stężeniu kofeiny. Bogatą w aromat i niezbyt gorzką.
Podjęłam decyzję, że jedna filiżanka słabej kawy w ciąży nie powinna mi ani dziecku zaszkodzić. Kawę z kofeiną piłam nie codziennie, a jedynie wtedy kiedy czułam, że potrzebuję jej do poprawy mojego ciśnienia i samopoczucia. Na co dzień natomiast piłam kawę bez kofeiny. Ta ostatnia stanowiła mój główny substytut kawy tradycyjnej. Chociaż tu należy podkreślić, że kawa bezkofeinowa także zawiera kofeinę, ale w bardzo niewielkiej ilości. Wypicie zbyt dużej ilości kawy bezkofeinowej (3 filiżanki) może zawierać już tyle pobudzacza co mała czarna.

Szczęśliwie dotrwałyśmy do pozytywnego i zdrowego rozwiązania.

KAWA W OKRESIE KARMIENIA PIERSIĄ

Jak każda matka dobrze wie okres laktacji jest okresem kiedy ze zdwojoną uwagą musimy pilnować co jemy i jak jemy. Także chyba każda z nas chociaż raz pomyślała, że dziecko płacze, ma kolki, przez moją niewłaściwa dietę. Po pierwszym porodzie pilnowałam się z jedzeniem bardzo. Teraz kiedy posiadam już pewien bagaż doświadczeń i ponownie wrócił do mnie temat karmienia i diety mamy karmiącej, uważam mniej. Przede wszystkim pozwalam sobie smakować więcej, ale w niedużych ilościach. Obserwuje jak moje dziecko reaguje na poszczególne produkty. I kiedy widzę, że Nadii naprawdę coś szkodzi, odstawiam ten produkt. Tak samo jest z piciem kawy w okresie karmienia piersią. Po urodzeniu Mai, kawę piłam bardzo rzadko. Pamiętam jak niedospana, zmęczona i rozdrażniona chodziłam cały dzień po ciężkiej nocy. I będąc na tym etapie mojego macierzyństwa, nie umiem powiedzieć DLACZEGO. Dlaczego nie wspomogłam się tym jakże smacznym, a zarazem pobudzającym napojem jakim jest kawa:) Aktualnie karmiąc Nadkę pozwalam sobie na jedną filiżankę słabej kawy -ARABIKA. Nie widzę aby miało to niewłaściwe działanie na dziecko. Konsultując temat z Położną usłyszałam, że tylko 1% kofeiny przedostaje się do mleka, a zatem także do dziecka.

PIĆ ALBO NIE PIĆ? OTO JEST PYTANIE?

Ciąża to szczególny okres, który niesie za sobą wiele zmian i wyrzeczeń. Ta dobra nowina sprawia, że każda kobieta chce dla swojego jeszcze nienarodzonego dziecka jak najlepiej. Zmienia nawyki żywieniowe. Uważam, że do wszystkiego można się przyzwyczaić, a także dużo sobie odmówić kiedy w grę wchodzi zdrowie maluszka. Ja na przestrzeni czterech ostatnich lat, nauczyłam się, że najlepszym wyznacznikiem tego co wskazane, a co szkodzi, oprócz zaleceń lekarza jest mój organizm. Moje podejście jest takie, jeśli nie mam problemów zdrowotnych i nie przyniesie to negatywnego wpływu na dziecko, wypicie jednej filiżanki delikatnej kawy nie jest wykluczone w czasie ciąży i okresie karmienia piersią.

Na sam koniec dodam, że dziś kiedy starsza córka ma już prawie 4 lata kawę pijemy razem:) Maja zbożową, a ja lekką arabikę. Czyż nie jest to marzeniem każdej mamy, aby usiąść ze swoim dzieckiem przy kawie i porozmawiać? Z całym przekonaniem można powiedzieć zatem, że kawa nie tylko smakuje, ale i przybliża do siebie:)

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *