Świat kobiety,  Świat matki

Jak spędzić pierwsze święta z dzieckiem.

Zbliża się jeden z najbardziej gorących okresów jeśli chodzi o wyjazdy rodzinne. Święta. Większość, z nas chciałaby spędzić je bezdyskusyjnie z najbliższymi.

Do czasu kiedy nie miałam dzieci nawet nie myślałam o tym, że wigilię Bożego Narodzenia mogłabym spędzić w domu tylko z mężem z dala od najbliższych. Z racji tego, że nasi rodzice mieszkają stosunkowo niedaleko od siebie, w dzień wigilii byliśmy u jednych i drugich. Dziś myślę już inaczej.

Święta bez dzieci

Kiedy nie masz dzieci nie ważne czy pojedziesz do domu rodzinnego w dzień wigilii czy dzień wcześniej. Chociaż gorączka świąt w domu rodzinnym bywa naprawdę dusząca i nerwowa, ja co do zasady wybierałam dzień wigilii. Sorry mamo. Ważne, że ten dzień spędzisz z rodziną. I wiesz, że jeśli po drodze nie będziesz miała żadnych przygód na pewno tam dotrzesz.

Beztrosko zatem pakujesz torbę. Nawet po powrocie o 15 z pracy. Nie musisz pamiętać o masie rzeczy dla dzieci. Nie musisz specjalnie się do tego przygotowywać. Nie musisz zachodzić w głowę czy oby wszystko spakowałaś. Nie robisz listy jak stąd do końca świata i z powrotem, aby przypadkiem czegoś nie zapomnieć. Nie upychasz torby ponad normę. Nie planujesz wyjazdu o szczególnej porze, żeby dziecko akurat spało, bo nie znosi podróży. Inaczej zamiast kolęd w radio słuchać będziesz śpiewu dziecka, a zamiast nastroju świątecznego będziesz miała nastrój nerwowy. Nie myślisz jak by to zrobić, żeby do wyjazdu wszystko ogarnąć. Przygotować najpierw siebie, a może dzieci? A może siebie wcale nie zdążysz ogarnąć. Nie spinasz się, że przecież nie masz wyprasowanych koszul dla męża. Bo choć pranie zdjęłaś z suszarki 5 dni wcześniej to nie zdążyłaś jeszcze wyprasować.

Swobodnie bez pośpiechu przychodzisz z pracy, wypijasz kawkę by nie zasnąć za wcześnie i dotrwać do pasterki. Przygotowujesz mężowi ubrania, żeby przypadkiem nie ubrał koszulki z nadrukiem SUMMER, a potem sterczysz przed lustrem i masz odwieczny problem. Bo chodź we wszystkim wyglądasz dobrze, jak zwykle nie masz co na siebie włożyć. Ale w końcu mamy to. Spakowana i błyszcząca jedziesz. Po drodze mijasz pięknie ustrojone domy, choinki opatulone milionami lampek, w radio kolęda za kolędą i wszystko nabiera mocy i blasku świąt. Szkoda tylko, że to kolejne święta bez śniegu. Zadowolona jedziesz do domu rodzinnego spotkać się ze wszystkim. Bo Wigilia Bożego Narodzenia to ten dzień, w którym spotykacie się wszyscy bez wyjątków.

Pierwsze wspólne święta

I wtedy przychodzą pierwsze święta po porodzie. Pierwsze święta, które dla Ciebie są inne niż przedtem, bo przecież jesteście już nie sami, a z dzieckiem. I raptem oczywiste staje się jakoś bledsze. Nie masz już tyle samo pewności czy spakowanie torby pójdzie Ci tak gładko i czy w ogóle chcesz ją pakować i siedzieć na torbach. Po co zaplątać sobie głowę czy przypadkiem czegoś nie zapomniałaś, po co robić sobie stres z wyjazdu i pakowania. Po co nerwowo myśleć czy zdążysz na 18, a może się spóźnisz i wszyscy głodni będą czekali właśnie na was. Po co zastanawiać się gdzie zostać na noc. U teściów, czy rodziców? Bo przecież każdy by chciał.

I niepewnie dochodzisz do wniosku, a może już czas najwyższy żeby święta spędzić tylko z moją rodziną. Może czas najwyższy zacząć malować swoją tradycję.

Czas żeby choinkę ubrać u siebie razem z dzieckiem, czas żeby samodzielnie przygotować kolację jakakolwiek by ona nie była, a może nawet czas żeby zaprosić rodziców do siebie? Przecież mama na pewno chętnie pomoże Ci przygotować kolację. Czas by zobaczyć jak święta malują radość u Ciebie w domu. Czekać na pierwszy śnieg, na pierwszą gwiazdkę, na pierwsze prezenty. Czas żebyś to ty opowiedziała dziecku o Świętym Mikołaju, o cudzie narodzin. Czas na chwilę się zatrzymać, odetchnąć, poczuć zapach choinki i w blasku świeczek z kolędą w tle wspólnie z całą swoją rodzina uwiecznić tą chwilę w odbiciu szklanej bombki. Przecież pierwsze święta z dzieckiem nigdy więcej się nie powtórzą.

Ja już wybór mam za sobą, a ty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *