ŻYCIE

Czy jestem za gruba? Męczyło cię kiedyś to pytanie?

Nie znam osoby, która chociaż raz w życiu by się nie odchudzała. Co więcej dużo jest takich ludzi, szczególnie kobiet, które całe życie są na diecie. „Dzięki nie mogę jeść takich rzeczy dieta mi nie pozwala” Słyszałaś kiedyś takie słowa? A może sama zadajesz sobie pytanie czy jestem gruba?

JESTEM GRUBA MUSZĘ SIĘ ODCHUDZAĆ

No właśnie, co robisz kiedy już twoje wewnętrzne ja mówi Ci jestem gruba. Szukasz różnych diet. Cieszysz się, bo widzisz jak to dieta podziałała na innych. Determinujesz się do działania. Masz taki zapał, że ruszasz na zakupy, aby przygotować dietetyczny obiad. I tak po dłuższym bądź krótszym czasie osiągasz cel. Osiągasz swój mały sukces. Na wadze jest – 5 kg. Ale szybko o tym zapominasz jak musiałaś się katować dietą, żeby te kilogramy zrzucić. I po pewnym czasie twoja waga wraca do normy. I znowu to męczące pytanie czy jestem gruba? Rezygnacja, bo tamta dieta chociaż pomogła to i tak licznik znowu pokazuje tyle samo. Szukasz czegoś innego. Kolejna dieta, albo głodówka. Kolejne kilogramy mniej i tak się kręci.

CZY JESTEM GRUBA PO PORODZIE?

Nie raz nie dwa zdarzyło mi się usłyszeć świeżo po porodzie „ale jesteś jeszcze okrągła na twarzy”, „jeszcze trochę ciałka ci zostało”. Ile kobiet rezygnuje z macierzyństwa bo boi się o swoją wagę. „Będę gruba, brzydka, bo nie będę miała czasu dla siebie”. Znam dziewczyny, które w okresie karmienia piersią potrafiły robić sobie głodówkę tylko dlatego, żeby schudnąć. Znam też takie, które w ciąży bardzo mocno przeżywały każdy kilogram na +.

Co najmniej dziwna jest taka mentalność ludzka, która zachęca kobiety do takiego zadawania sobie pytania czy jestem gruba. Bo często kiedy spotykasz młoda matkę, pierwsza ocena jaką wydajesz na jej temat to ocena jej wagi i wyglądu. Jedna kobieta w ciąży przybierze na wadze +5 kg, a inna +20 kg. Nie można mierzyć wszystkich jedną miarą. Nie na miejscu jest mówienie ciężarnej, a moja znajoma przytyła tylko 5 kg, a ty już 10. Po co porównywać się do innych, po co dążyć do bycia takim jakimi są inni. Każdy na swoje predyspozycje, i chyba nie trzeba tu wspominać, ze najważniejsze jest dobro dziecka.

JEJ JAKI TY NOSISZ DUŻY ROZMIAR, JESTEŚ ZA GRUBA!!!

Idziesz z koleżanką na zakupy. Wchodzisz do sklepu i widzisz na manekinie piękna bluzkę. Myślisz sobie muszę ją mieć. Bierzesz zatem rozmiar S i M bo właśnie takie nosisz, ale okazuje się, że bluzki są jakieś ciasne. Nie czujesz się w nich komfortowo. Prosisz koleżankę, żeby przyniosła ci bluzkę o dwa rozmiary większą. I masz to. Leży jak ulał. Cieszysz się, że kupisz nową rzecz. Ale nagle koleżanka wyjeżdża z tekstem ” JEJ JAKI TY NOSISZ DUŻY ROZMIAR. JESTEŚ ZA GRUBA.

ODKĄD PAMIĘTAM ZAWSZE BYŁAM ZA GRUBA

A teraz cofnij się lata wstecz. Kiedy byłaś w szkole średniej. Kiedy widziałaś jak mama przegląda się w lustrze i mówi, oj jestem za gruba, do wesela twojego kuzyna muszę schudnąć. I ty jako, że mama jest twoim wzorem bierzesz z niej przykład. Ona musi schudnąć to ja też. I zakorzeniasz w sobie taki schemat, bo przecież tylko taki znasz.

Studiujesz i raptem większość twoich koleżanek okazuje się, że jest na wiecznej diecie i głodówkach przez co wskakują w rozmiar 34-36, a ty nosisz rozmiar 38 i zawsze wydawało Ci się, że to super. A teraz przy nich czujesz, że jesteś za gruba.

I na końcu są też ludzie, którzy są świadomi swojej wagi, narzekają na nią, ale boją się cokolwiek z tym zrobić. Ruszyć z miejsca. I chodź proponujesz różne rozwiązania, nie chcą zmian. Wolą zostać w tym miejscu, w którym znajdują się teraz. Może nie jest dobrze, ale boje się że może być gorzej. Bo co schudnę, a za chwilę przybiorę jeszcze więcej. Niech jest tj. jest.

Powyższe daje nam obraz tego w jak często myślimy o tym, czy jestem za gruba. Można się odchudzać można przejść na kolejną dietę, można się katować głodówką, albo zaliczać pojedyncze starty. Ale to są tylko chwile. Po co to? Ile w tym wszystkim wytrwasz? Nie lepiej żyć zdrowo? Lubisz jeść, jedź, ale zdrowo. Żyj zdrowo. Prowadź zdrowy tryb życia.

Problem nie leży w naszej wadze, a głowie. Zauważ, że kiedy masz naście lat mówisz „jestem za gruba” po 10 latach patrzysz na swoje zdjęcie i mówisz „ale ja byłam tu chuda”.

Nie ważne czy nosisz ubranie w rozmiarze 38 czy 42. Ważne, że dobrze się w nich czujesz. Komfortowo. Problem jest w nas, bo to my utożsamiamy sobie małe rozmiary z byciem szczupłym, a rozmiary większe z nadwagą.

Dlatego zanim zaczniemy myśleć, że jesteśmy za grube warto ogarnąć najpierw to w naszych głowach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: