Świat kobiety

7 grzechów głównych faceta.

Są takie cechy wg. których można scharakteryzować dane osoby i rzeczy. Są pewne rzeczy wspólne wg. których można stworzyć wielu różnych grup, kategorii itd. A ja dziś, ze śmiechem stworzyłam własną listę rzeczy (grzechów), które są typowe u mężów. Przyznaję, że są to sprawy, które poniekąd bardziej lub mniej mnie denerwują.

To zaczynamy:

1. Skarpety

O żesz ty, jak mnie to doprowadza do nerwów. Codziennie je zbieram, a one i tak wszędzie leżą. Nieraz już po złości potrafię wytrzeć nimi kurz, żeby tylko podkreślić jak bardzo tego nie znoszę. Mało tego, pewnego pięknego dnia, wrzuciłam, nie pamiętam ile par, do męża torby z pracy. Myślicie, że to działa? NIEEEE. Nawet ich w torbie nie zauważył. Wyjęłam po kilku dniach. Jaka ja głupia byłam, mogłam zostawić, aż nie miałby co ubrać😁. Faceci jeśli chodzi o ten aspekt są niewidomi i głusi. Prędzej się o nie przewrócą, aniżeli je zobaczą. U nas to jeszcze niestety przyjmuje taką skalę, że Maja jako wspaniały obserwator robi to samo co tata🤣.

2. Ty zrobisz to lepiej

Znacie to? Bo ja bardzo dobrze. Słuchaj dokończ obiad, pójdę położyć Nadię. Co słyszę? Nie, wiesz, ty robisz to lepiej. Lepiej wtedy smakuje. No wiesz… Poczekam na ciebie. Noo i masz. Lenistwo faceta, nie zna granic.

3. Brak podzielności uwagi

Nie znoszę powtarzać tego samego kilka razy. A u nas właśnie tak jest. Denerwuje mnie to, bo przecież tracę tylko czas żeby to samo opowiedzieć po raz kolejny. Bywa niestety do takiego stopnia, że mąż nie wie co do niego mówiłam. Wiecie o co chodzi? Wypijesz herbatę?- pytam. Noooo- odpowiada. Herbata stoi do wieczora, aż w końcu ponownie mówię- twoja herbata. I oczywiście co słyszę? Przecież nie chciałem. Z jednej strony można to mądrze wykorzystać:) Kiedy widzisz, że facet jest mega na czymś skupiony, mówisz, że chcesz kupić coś nowego. Nieświadomość w tym przypadku jest na jego niekorzyść. Ale budżet niestety wspólny 🤔.

4. Konsola

Ooo matko, trzymajcie mnie w dziesięciu jak to mówi moja mama. Nie umiem sobie wytłumaczyć jak można grać w grę i tracić na tym czas, a nierzadko jeszcze pieniądze. Chociaż u na nas nie przechodzi kupowanie jakiś durnych dodatków. Jeju przecież to nie przynosi żadnego pożytku. Ile ja się nieraz nadenerwuje widząc w ręku tego pada. W tym czasie można robić tyle innych fajnych rzeczy.

5. Zmęczenie

Jak często słyszycie, jestem zmęczony? Oczywiście każdy ma takie prawo. Ale wydaje mi się, że faceci są szczególni i wyjątkowi, jeśli o to chodzi. A z drugiej strony myślę, że poniekąd jest to nie zmęczenie, a świadome wykorzystywanie drugiej osoby. Bo przecież jak facet nie zrobi, to ja to ogarnę. Dopóki nie miałam dzieci łapałam się w tą pułapkę 🙄. Teraz i ja czasem staram się być dobrą aktorką i mówić zmęczona jestem. Spróbujcie- działa 😊. A tak poza tym, faceci to się ślimaczą:) Ja mojego przeskoczę i to mnóstwo razy.

6. Noszenie kilka dni w tych samych rzeczach

Dla faceta najczęściej np. spodnie są brudne tylko wtedy kiedy mają widoczne zabrudzenia. Ile to razy słyszałam, wrzuciłaś moje spodnie do prania? Przecież były czyste😛. Teraz nie ma co ubrać. A w szafie pozostałe rzeczy czekają na specjalną okazję i mole.

7. Bałagan

Noo tak. O to chyba też wścieka się każda kobieta. Pamiętam jeszcze z domu rodzinnego jak mama wołała: znowu pełno okruszków. Ale coś w tym jest, facetowi zazwyczaj zachciewa się jeść jak jest posprzątane. Po jedzeniu nie zauważa, że zostawił bałagan. Przecież to nic znaczącego. Prawie tego nie widać.

No i tak to już jest. Z facetami źle, ale bez nich jeszcze gorzej. Niektóre rzeczy da się zaakceptować,inne doprowadzają do szału i nic tego nie zmieni. Przecież nikt nie powiedziała, że istnieją faceci idealni.

Może dopiszecie coś?

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *