Świat matki

4 rzeczy, które ułatwiły mi życie po porodzie.

Nie jestem gadżeciarką. Zazwyczaj nie lubię kupować rzeczy z założeniem, że może kiedyś mi się przydadzą. Jeśli chodzi o macierzyństwo to kupuję na bieżąco. Nie mam w szufladzie zapasu 100 maści i kremów. Po prostu kupuje jak się skończy.

Dziś powiem wam co mi naprawdę ułatwiło życie po porodzie. Kupisz to za nieduże pieniądze, albo może nawet posiadasz w domu.

  1. ROGAL, FASOLKA DO KARMIENIA.

Idealne rozwiązanie kiedy dziecko wisi non stop na piersi, butli. Spokojnie zakładasz na wysokości tali i nie masz wysiłku, żeby trzymać dziecko. Ułatwia prawidłowe ułożenie dziecka podczas karmienia. Dzięki rogalowi możesz swobodnie rozluźnić ręce i odciążyć kręgosłup. Jest także idealny jeśli karmisz butelką nie tylko dla matki, ale i ojca. Ułatwia mu przybranie odpowiedniej pozycji.

Dodatkowo kiedy nie masz sił nosić dziecka cały czas na ręku, a bywają takie chwile, że dziecko chce być tylko przy mamie, doskonale posłuży jako utulacz.

Ponad to kiedy nauczyłam się karmić w pozycji leżącej. A wg. mnie to najlepsza pozycja do karmienia (można chociaż trochę odpocząć), służył mi jako podkładka pod pupę. Ten można powiedzieć „półokrąg” sprawiał, że szwy nie ciągnęły.

Koszt < 30 zł.

2. Kółko do pływania

Właśnie tak. To nie pomyłka. Miałam je ze sobą w szpitalu po obu porodach. Służyło jako podkładka pod pupę. Było genialne jeśli chodzi o siadanie z naciętym kroczem. Dla mnie rewelacja. Lepsze niż rogal.

Koszt < 10 zł.

3. Podnóżek

Kiedy karmisz, stopy unosisz do góry na palcach. O ile łatwiej Ci będzie jeśli postawisz stopy na podnóżku. Warto go kupić bo na pewno posłuży ci przez najbliższe 5, a może więcej lat. Chociażby na czas kiedy twoje dziecko samo nie sięgnie do zlewu.

Koszt< 20 zł.

4. Piłka do ćwiczeń

Niestety, ale Maja nie potrafiła nigdy zasypiać sama w łóżeczku. Każda drzemka to bujanie na rękach. Piłka była do tego doskonała. Wyobraźcie sobie siedzieć i kołysać czy stać i kołysać?

Koszt do 30 zł.

Oczywiście nie da się jeszcze zapomnieć i pominąć masy poduszek pod plecy, żeby można się było swobodnie oprzeć podczas karmienia, ale zakładam, że to w każdym domu się znajdzie.

Tak to wyglądało w moim przypadku. Lista jest otwarta. Będzie mi miło jak zostawisz po sobie ślad. A jeśli wpis był dla ciebie przydatny możesz podzielić się nim z innymi i polubić moja stronę na FB.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *