Świat kobiety

10 SŁÓW DZIŚ JUŻ RZADKO UŻYWANYCH. CZY ZNASZ JE?

Są w życiu rzeczy, których nigdy się nie zapomina. Są sprawy, o których lepiej nie pamiętać. I są też słowa, które jak nic innego przypominają nam dzieciństwo i dom rodzinny, a których w codziennym życiu nie używamy, bo czujemy się nierozumiani przez innych. Słowa, których znaczenie nie wszystkim jest znane. Dziś się nimi z wami podzielę. Ciekawa jestem ile z nich znacie.😁

Zapewne poniekąd to region, w którym się wychowywałam zakodował mi w pamięci słowa, które idą dziś na tzw. tapetę. Po części pewnie też moje wychowanie na wsi oraz czas, w którym się urodziłam i dorastałam. Piękny czas, w którym ludzie integrowali się poprzez swoją obecność, kiedy rodzice spotykali się ze znajomymi żeby pograć w karty. I nie trzeba było specjalnie się do tego przygotowywać (poczęstunek), wystarczyła obecność. Kiedy to podczas upałów gdy dzień zmierzał ku schyłkowi, wychodziliśmy na dwór by przez płot porozmawiać z sąsiadem, albo spotkać się z rówieśnikami. Było tak jakby to najprościej powiedzieć „Inaczej”. Sama byłam wtedy dzieckiem i pamiętam jak w nocy burze budziły mnie i siostry. Mama wstawała z nami i w nocy z sąsiadami siedzieliśmy cali w strachu na klatce (tzw. korytarzu). Wtedy rodziły się najlepsze historie i opowieści starszych sąsiadów. I nie wiem czy znacie ten sposób na liczenie odległości miejsca burzy od naszego położenia? Mama zawsze mówiła, że liczymy sekundy od błysku do uderzenia pioruna. Wynik w sekundach zamieniamy na kilometry i w ten sposób wiemy jak daleko od nas jest burza:)

Każda okazja była doskonała do sąsiedzkich pogaduch. Mimo tego, że widywaliśmy się codziennie tematów nie brakowało. To zazwyczaj starsi ludzi przekazywali wiedzę słów. Dziś, kiedy sama jestem mamą wszystko wydaje się być takie w pośpiechu. Ludzie są zabiegani, zmęczeni, a po pracy gonią od razu do domu by najczęściej ukryć się w swoim wirtualnym świecie.

ZNANE-NIEZNANE?

Kiedy to przeprowadziłam się ze wsi do miasta i podjęłam pracę w korporacji spotykałam się z bardzo dużo liczbą osób. Wszyscy byliśmy z tego samego województwa, a tak naprawdę mało kto czasem wiedział co mam na myśli mówiąc np. „weź ten wihajster„, albo „latem kąpaliśmy się w baliji„.

Wierzcie mi też, jak ogromne było moje zdziwienie kiedy po drugim porodzie leżałam w sali z dziewczyną, która wszystkie te słowa znała i doskonale nimi operowała. Zastanawiacie się jak do tego doszło, że akurat o tym zaczęłyśmy rozmawiać? Podczas jednego z posiłków, powiedziała do mnie- wiesz co dziś na kolację? zylc. Od samego początku kiedy ją spotkałam czułam, że jest to osoba, z która nietrudno będzie się porozumieć i dogadać. Miałam rację. Miałyśmy wiele wspólnego. A wśród szpitalnej ciszy i nudy wyciągałyśmy stare słowa jak karty z rękawa.

Przejdźmy zatem do meritum tematu 🙂

10 słów starych słów, którymi posługiwali się nasi dziadkowi, rodzice, a może i nawet Wy sami. Ja, tak😉

Wihajster– przedmiot, którego nazwy w chwili wypowiedzi nie potrafimy określić. Np. pociągnij za ten wihajster przy lampie to się zapali.

Zylc– to nic innego jak galareta mięsna.

Chalaj tu– mój tata do dziś używa tego słowa kiedy chce żebyśmy coś mu podali. Czyli znaczenie tego słowa to przynieś, podaj.

Grapy- gary.

Balija– wanna. W dzieciństwie nie korzystaliśmy z dmuchanych baseników, które w dzisiejszych czasach są bardzo spopularyzowane. Prosiliśmy rodziców, aby wystawili nam wannę na podwórko, wlali wodę i często czekaliśmy cały dzień, aż słońce ogrzeje lodowatą wodę i będzie można się w niej wykąpać.

Szpermil– rozumiany jako ogólny bałagan, nieporządek.

Obuj, zebuj– ubierz, rozbierz np. kurtkę.

Sztender– suszarka na mokre pranie.

Jupa– kurtka.

Sztuderowany – wysoko wykwalifikowany, wyuczony.

Powyższe słowa to tylko część, na pewno jest ich dużo więcej i powstaną kolejne wpisy z nowymi odsłonami. Lubię je wszystkie i używam do dziś. Przypominają mi dzieciństwo i to takie beztroskie rutynowe życie, kiedy to rodzice podejmowali decyzje za mnie.

Ciekawa jestem także ile z nich jest Wam znana. Podzielcie się swoim wynikiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *